2013/2014 - NR 3
(MARZEC 2014r.)

Trzeci tegoroczny numer "Dzwonka" przekazujemy Wam z wiosennym uśmiechem :)
REDAKCJA






KĄCIK LITERACKI

"Kamienie na szaniec" (rozprawka)

"Kamienie na szaniec" to opowieść o wspaniałych idealach bohaterstwa i służby, o ludziach, którzy potrafili pięknie żyć i pięknie umierać.

"Kamienie na szaniec" to książka oparta na autentycznych wydarzeniach, które rozegrały się w czasach II wojny światowej. Dzięki niej poznajemy życie ludzi podczas okupacji, dowiadujemy się, z jakimi problemami musieli sobie radzić. Ukazuje ona również wpływ wojny na psychikę młodzieży. Ten dokument autorstwa Aleksandra Kamińskiego to powieść o wspaniałych ideałach bohaterstwa i służby, o ludziach, którzy potrafili piąknie żyć i pięknie umierać i w mojej pracy postaram się to udowodnić.
Pierwszym argumentem na poparcie mojej tezy jest bezgraniczne oddanie się służbie i walce o swój kraj ówczesnych młodych ludzi. Trzej główni bohaterowie: "Alek", "Rudy" i "Zośka" walczyli z okupantem z wielkim zapałem i zaciętością. Brali oni udział w akcjach sabotażowych: malowali na murach znaki Polski Walczącej, wybijali szyby w zakładach fotograficznych, gdzie widniały zdjęcia niemieckich oficerów, zrywali flagi niemieckie, wieszali polskie i prowadzili wiele innych akcji, mających na celu pokazanie, że Polacy są w stanie walczyć. Kolejnym etapem w ich działalności były akcje dywersyjne, w ktore wkładali wiele wysiłku, poświęcenia i odwagi. Spotykało ich wiele trudnosci, lecz nigdy się nie poddawali, walczyli do końca, dając z siebie wszystko.
Kolejnym argumentem przemawiającym za słusznością mojej tezy jest prawdziwa przyjażń, ktora łączyła głównych bohaterów. Mimo okrutnej wojennej rzeczywistości chłopcy potrafili śmiać się, spędzać razem czas, potrafili pięknie żyć. Przyjaźń z pewnością pomagała im przetrwać trudne chwile. Umierający "Rudy" czuł się lepiej dzięki wsparciu przyjaciół, dzięki nim w ostatnich dniach życia na jego twarzy widniał uśmiech. Chłopcy mogli ze sobą o wszystkim porozmawiać, nie mieli przed sobą tajemnic, co bardzo im pomogło i sprawiło, że byli silniejsi psychicznie. Czuli, że mają przy sobie ludzi, na których zawsze mogą polegać.
Ostatnim argumentem jest bohaterska śmierć Janka, Alka i Tadeusza. Każdy z nich zmarł ze świadomością, że spełnia swój obowiązek, że zrobił wszystko, co w jego mocy, by ocalić swój kraj. Byli gotowi oddać życie za ojczyznę i tak też się stało. Mimo, że śmierć zawsze wydaje się być czymś przerażającym - granicą, która wyznacza koniec ziemskiej drogi, w przypadku tych trzech wspaniałych chłopców była czymś dobrym - wzorem patriotyzmu i poświęcenia. Piękna i godna śmierć była dopełnieniem ich pięknego życia.
Z powyższych argymentów wynika, że powieść A. Kamińskiego jest niezwykła, ponieważ jest pełna wzorców, które powinniśmy naśladować, uczy nas, jak powinniśmy szanować swój kraj i jak o niego walczyć oraz tego, że nigdy nie można się poddawać. Z całą pewnością ta książka ukazuje w niesamowicie wiarygodny sposób życiowe wartości - takie, jak bohaterstwo i służba oraz jak należy pięknie żyć i pieknie umierać.
(Aneta Biernacka, kl. III G)

Klinika "Budzik"

Ewa Błaszczyk jest jedną z najbardziej znanych polskich aktorek śpiewających. Urodziła się 15 października 1955r. w Warszawie. Ukończyła XI Liceum Ogólnokształcące w Warszawie oraz stołeczną PWST. Na ekranie zadebiutowała w serialu "Polskie Drogi" w 1976r. Od 1994 roku jest aktorką Teatru Studio.
Wyszła za mąż za Jacka Janczarskiego i w 1994r. urodziła bliźniaczki, Olę i Monię. W 2000r. zmarł jej mąż, a dokładnie sto dni później jedna z córek, Ola, zapadła w śpiączkę. Obie córki były przeziębione. Po podaniu lekarstw, jedna z nich się zakrztusiła wodą, której się napiła i zalała sobie płuca. Zanim dojechały do szpitala, zapadła w śpiączkę.
Od 2002r., wspólnie z księdzem Wojciechem Drozdowiczem, powołała do życia fundację "Akogo?" dla dzieci po ciężkich urazach neurologicznych oraz ich rodzin. Jej celem było wybudowanie Kliniki Neurorehabilitacyjnej "Budzik" przy Centrum Zdrowia Dziecka. Oficjalne otwarcie kliniki miało miejsce 7 grudnia 2012r. Ewa Błaszczyk jest prezesem oraz założycielką i fundatorką Fundacji "Akogo?". Klinika "Budzik" odniosła już kilka sukcesów w wybudzaniu dzieci, jednak jej córka Ola do tej pory nie obudziła się. Lekarze twierdzą, że gdyby się wybudziła, to byłby cud. Mimo to aktorka nie poddaje się i wspiera inne rodziny w ciężkich chwilach.
Ewa Błaszczyk jest postacią wyjątkową, zasługującą na wielkie uznanie. Swoim postępowaniem przyczynia się do ratowania dzieci, które są w śpiączce.
(Izabela Rosinke, kl. I G)

Świadek czasu

Moja Mama może być nazwana świadkiem czasu, ponieważ widzi, jak się zmieniam. Rozmowy z Nią pomogły mi przezwyciężyć trudności, smutki, załamania.
Jednak pomoc mojej Mamy nie ogranicza się tylko do pomocy duchowej, ale dba ona również o moją sprawność fizyczną, rehabilitując mnie (mam problemy z kręgosłupem). Ćwiczy ze mną, abym nie czuła się samotna.
Sama również ma problemy, lecz mimo to zajmuje się domem. Tata jej dużo pomaga. Poza pracą gospodyni podejmuje się również wielu dodatkowych spraw. Ostatnio podjeła się współorganizowaniu bezalkoholowego Sylwestra. Była kucharką.
W minione wakacje, gdy wyjechaliśmy przyczepą do Tlenia, rodzice zgodzili się na to, aby Hania jechała z nami. Mimo, że dla mojej mamy wiązało się to z odpowiedzialnością za moją przyjaciółkę i z dodatkową pracą, zrobiła to dla mnie.
Mamusia nie jest obojętna na krzywdę drugiego człowieka. Kiedyś, gdy byłyśmy w mieście, pomogła przejść starszemu panu przez ulice. Mam ubogą koleżankę. Pewnego razu zawieźliśmy jej i jej rodzinie parę produktów. Zabieraliśmy ją czasem na wyjazdy, a czasem przyjeżdżała do mnie na noc. Pozwoliło to na to, abyśmy pobyły trochę razem i pobawiły się. Moja mama przekazuje swoją dobroć w codziennych, zwykłych sytuacjach, ale każdy zaczynał od drobnej pomocy i życzliwości.
Myślę, że moja mama jest zdolna do tego wszystkiego, ponieważ kocha Pana Boga. Na pewno nie jest jej łatwo, ale przecież ja też mogę ją wspierać. Razem można więcej!
Mamusia przekazała mi jeszcze jeden dar, którym jest życie. Dzięki niej mam ten wielki dar. Gdyby mnie nie było na świecie, nie byłoby moich dobrych uczynków. Mama uczy mnie wielu wartości, które później mogę przekazać innym.

(Julia Opala, kl. I G)

Zosia i przyjaciele

Zaczynało świtać, gdy Zośka wyprysła z domu jak poparzona. Biegła w stronę starego sadu, za którym rósł równie stary dąb. Okazał on się przed laty wspaniałym miejscem na domek. Dzewczynka wbiegła do sadu. Na wysokiej, nie skoszonej jeszcze trawie, krople rosy mieniły się, rozświetlone promieniami rannego słońca. Na gałęziach sędziwych jabłoni nocny deszcz pozostawił błyszczące diamenciki. Ptactwo, śpiewające z oddala, nadawało całej tej scenie bajkowy i niepowtarzalny klimat. Zośka przemierzyła już cały sad. Stanęła pod wielkim dębem. Przez nieulistnione jeszcze gałęzie doskonale było widać domek.
- Ćwir, ćwir - krzyknęła Zosia.
- Kum, kum - odpowiedział jej głos z wnętrza domku.
Klapa w podłodze otworzyła się. Ktoś wysunął przez nią drabinę. Dziewczynka weszła po niej. W środku czekała na nią tylko Żabka, najlepsza przyjaciółka.
- Nikogo jeszcze nie ma? - zapytała rozdrażniona nieco Zośka.
- Nie, ale niedługo powinni już przyjść - odpowiedziała Żabka.
- Czemu postanowiłaś zrobić zebranie?
Żabka podążyła w stronę poduszek. Schyliła się i zaczęła czegoś między nimi szukać. Po chwili przywołała Zośkę do siebie.
- Popatrz, widzisz? - zapytała.
- Nie, co mam widzieć? - Zosia spojrzała na przyjaciółkę pytająco.
- Szczeniaczek.
- Szczeniaczek!
Teraz zobaczyła. Pomiędzy brązowymi poduszkami leżało sobie malutkie, brązowe stworzonko. Miało białą plamkę na czole. Było strasznie chude. Nagle dało się slyszeć kwaczenie.
- Kwa, kwa.
- Ćwir, ćwir!
- Kum, kum.
Już klapa się otwiera i drabina zjeżdża na dół.
- Cześć Klementyna! - krzyknęły razem przyjaciółki.
- Cześć dziewczyny! Czemu zostalo zwołane zebranie?
Żabka nie zdążyła jej odpowiedzieć, gdy ktoś na dworzu zaczął miauczeć.
- Miau, miau!
- Kwa, kwa.
- Ćwir, ćwir.
- Kum, kum.
Klapa otworzyła sie, drabina wysunęła. Przyszła Marta. Teraz dziewczyny były już w komplecie. Rozpoczęto obrady. Szukano najlepszego rozwiązania co do dalszego lasu szczeniaka.
- Zaraz, zaraz. Żaba, gdzie ty go znalazłaś? - zapytała Marta.
- Koło drogi do miasta, w okolicacz domu państwa Kowalskich.
- Może to im uciekł ten maluch? - wtrąciła Zośka.
- Na pewno nie. Przecież Stasia i Przemek mają alergie na psy, ich rodzice nie kupiliby im zwierzaka - rzekła Klementyna.
Pomysłów było wiele, i lepszych i gorszych. Żaden jednak nie okazał się na tyle dobry, aby wprowadzić go w życie. Zapadła głucha cisza. Słychać było jedynie szum wiatru i ćwierkanie wróbli. Ciszę tą przerwała Zośka.
- Słuchajcie dziewczyny, może oddamy go do pobliskiego schroniska? Będziemy go odwiedzać i patrzec, jak rośnie.
- To dobry pomysł - powiedziała Marta. - Tylko, że on jest taki chudy i drobny...
- To co? - zapytała Zośka.
- Inne psy mogłyby nie dać mu dojść do miski, zdechłby z głodu - odparła Marta.
Po namyśle koleżanki ustaliły, że przez pewien czas psiak będzie mieszkał w domku na drzewie. Dziewczynki będą się nim opiekowały dopóki nie urośnie i nie przytyje, póżniej oddadzą go do schroniska.
- Mój tata co tydzień daje mi 5 złotych. Nie będę już kupowała słodyczy tylko karmę dla pieska - rzekła Żabka.
- A jak damy mu na imię? Bo przecież musi mieć jakieś imię - zapytała Marta.
- Może Robinson? - zaproponowała Klementyna.
- Czemu Robinson? - zapytała Marta.
- Ponieważ to bohater naszej ulubionej książki? - podpowiedziała Klementynka.
- Zgoda! - powiedziały zgodnie dziewczyny.

Ciąg dalszy nastąpi...
(Julia Opala, kl. I G)


Przygotowały:
Hanna Rzepka
Julia Opala






KĄCIK MUZYCZNY

Na początek myślę, że warto wspomnieć o piosence Dawida Podsiadło "4:30". Piosenkarz znany z programu X-FACTOR z okazji premiery filmu "Kamienie na Szaniec" stworzył bardzo nastrojowy utwór, odnoszący się do bohaterów.



Nastpnie Milky Chance z utworem "Stolen Dance". Jest to niemiecki piosenkarz, który swoim nie najnowszym numerem podbija listy przebojów.



Ed Sheeran znany jest m.in. z piosenek "Give me love" oraz ostatnio także "I see fire" - piosenka została wykorzystana w filmie Hobbit. Ed Sheeran mimo swojego wielkiego talentu pozostaje skromnym artystą. W swoich teledyskach do bardzo nastrojowych "nutek" zawsze jest postacią epizodyczną.





2 królowe z ogromnym talentem, cudownymi głosami i temperamentem... w jednej piosence. Czy to możliwe?! Shakira i Rihanna udowodniły, że to jest jak najbardziej możliwe. Artystki stworzyły muzyczną bombę, "która z sekundy na sekundy sieje coraz większe zniszczenie". Piosenka ciekawa z kontrowersyjnym (wg mnie) teledyskiem.



Lorde to bardzo młoda dziewczyna z niewielkim stażem, ale za to z wielkim głosem! Myślę, że warto zapoznać się z dwoma znanymi utworami tej młodej artystki, a także czekać na kolejne dzieła.





Na koniec chciałabym wspomnieć o Agnieszce Chylińskiej, która obchodzi swoje 20-lecie pracy na scenie. Artystka uważa, że jednym z jej większych dzieł jest utwór stworzony z zespołem O.N.A. zatytułowany "Drzwi". Zapraszam do wysłuchania tej piosenki :)



Przygotowała:
Julia Rożek






SPOSÓB NA NUDĘ


Ciekawe książki dla młodzieży

Tym razem coś dla miłośników fantasy oraz mitów i opowieści skandynawskich.

Mitologia nordycka to mitologia ludów krajów skandynawskich (północno-germańskich): Danii, Szwecji, Norwegii, Islandii i Wysp Owczych. Najbardziej znane postacie to: Odyn, Thor, Loki, Sigyn i Freja. Miejscem akcji jest Ginnungagap – otchłań wypełniona lodem. Najbardziej znanym miejscem jest także Asgard, piękna kraina wiecznej wiosny, w niej stoi gród Asów, zwany Gladsheim, pokryty złotem. W nim bogowie zbierają się by sądzić i biesiadować. Jest tam jeszcze druga halla, zwana Vingolf - dla bogiń.
Charakterystyczną cechą tych opowiadań jest to, że wszystko ma tam swoje miejsce i ład w kosmosie oraz drzewo życia zwane Yggdrasil, łączące ze sobą dziewięć światów.

Oto kilka pozycji zawierających wątki zaczerpnięte właśnie z mitów nordyckich.

Poul Anderson: Zaklęty miecz

Zaklęty miecz jest spragniony! Rozszczepia najtęższe żelazo. Śpiewa o rozłupanych czerepach. Gasi pragnienie w strumieniach krwi.
Trwa straszna wojna między Królestwem Elfów a chłodną krainą Trollów, które starły się w najkrwawszej z bitew. I jedyną nadzieją Elfów jest porwany przez nich młodzieniec, Skaflok...


Terry Pratchett: Ostatni bohater

Stał się legendą za życia. Wciąż pamięta wspaniałe dni niezwykłych przygód. Pamięta czasy, gdy bohater nie musiał się martwić o ogrodzenia, prawników i cywilizację. Pamięta też czasy, kiedy ludzie nie krytykowali zabijania smoków. Dzisiaj za to nie zawsze pamięta, gdzie odłożył swoje zęby... I wcale mu się to nie podoba. Teraz więc, ze swym starożytnym mieczem, nową laską i starymi przyjaciółmi - a są to bardzo starzy przyjaciele - Cohen Barbarzyńca wyrusza w ostatnią misję. Zamierza wspiąć się na najwyższą górę Świata Dysku i spotkać swoich bogów. Nie podoba mu się, że pozwalają ludziom starzeć się i umierać.

Henry Rider Haggard: Eryk promiennooki

Eryk, syn zamożnego islandzkiego rolnika, ubiega się o rękę Gudrudy Pięknej. Ta wyraża zgodę, lecz okazuje się, że siostra przyrodnia Gudrudy, czarownica, też kocha Eryka i użyje wszelkich dostępnych jej sposobów, by rozdizelić zakochanych. Droga Eryka do zdobycia Gudrudy jest pełna przygód i niebezpieczeństw wymagających bohaterstwa i poświęceń, a wszystko kończy się zgodnie z regułami sagi, gdzie musi dojść do spełnienia nawet najbardziej ponurych przepowiedni.

Neil Gaiman: Amerykańscy bogowie

Po trzech latach spędzonych w więzieniu Cień ma wyjść na wolność. Ale w miarę jak do końca odsiadki pozostają tygodnie, godziny, minuty, sekundy, czuje narastający niepokój. Na dwa dni przed zakończeniem wyroku, jego żona, Laura, ginie wypadku samochodowym w tajemniczych okolicznościach – wszystko wskazuje na zdradę małżeńską. Oszołomiony Cień powraca do domu, gdzie spotyka tajemniczego Pana Wednesday, twierdzącego, iż jest uchodźcą wojennym, byłym bogiem i królem Ameryki. Razem wyruszają oni w niesamowitą podróż przez Stany, rozwiązując zagadkę morderstw, które co zimę są dokonywane w małym amerykańskim miasteczku. Jednak podąża za nimi ktoś, z kim Cień musi zawrzeć pokój...

Marcin Mortka: Ostatnia saga, Wojna runów, Świt po bitwie (trylogia)

Ostatnia saga - to bogata, wielowątkowa powieść o starciu dwóch zupełnie różnych rodzajów magii w surowym, okrutnym świecie odległej Północy.

Wojna runów - Jest wiosna roku 1940 i hitlerowska machina wojenna rozkręca się coraz szybciej. W fiordach Norwegii pojawiają się okręty Kriegsmarine, a żołnierze w mundurach koloru feldgrau bez trudu zajmują coraz większe połacie kraju. Iskierka nadziei tli jeszcze na dalekiej, pogrążonej w mrokach zimy Północy, gdzie alianci desperacko próbują przyjść z pomocą słabnącym Norwegom. Tymczasem za plecami oddziałów walczących o Narwik profesor Tritz, naukowiec owianej złą sławą organizacji Ahnenerbe, rusza na poszukiwanie pradawnych sekretów ludów Północy. Kieruje się starożytnym rękopisem pióra nieznanego skalda, a towarzyszy mu oddział esesmanów, przypominający grupę wojowników z islandzkiej sagi.

Świt po bitwie - Na smaganej zimnymi wichrami Północy walkirie znów szykują krwawe żniwo.
Po śmierci Eryka Białego Jastrzębia nadal toczy się zaciekła walka pomiędzy zwolennikami dawnych porządków a sędziwym konungiem Norveghru. Jednym z jego najdzielniejszych wojów jest młody Viglund zwany Wilczym Pyskiem, syn skalda Vidara i przywódca drużyny wyrzutków. Oszpecony od urodzenia i podatny na ataki niszczycielskiego szału trwa w nienawiści do całego świata.
Tymczasem konung Trygve szykuje największą wyprawę wojenną swego życia, karły z trudem znoszą niechęć i knowania ludzi, a do Jomsborga co noc przybijają smocze łodzie ze zbrojnymi drużynami. Mało kto przeczuwa, że starzy bogowie, choć zwyciężeni przez Boga na Krzyżu, mogą jeszcze wydać na świat swój ostatni pomiot. Szare fale północnych mórz zamierają w ciszy przed kolejnym sztormem.
Świt po bitwie to wyprawa do świata surowych wojowników, którzy nie uginają się przed nikim — nawet przed bogami.

John Ronald Reuel Tolkien: Hobbit, czyli tam i z powrotem

Arcydzieło literatury fantasy. Baśniowy, przemyślany w najdrobniejszych szczegółach fantastyczny świat oraz barwne postaci i ich wspaniałe przygody. Bohaterem jest tytułowy hobbit, "istota większa od liliputa, mniejsza jednak od krasnala", pełen życzliwości dla świata, dobroci, nieskory do męstwa, a przecież odważny, poczciwy, a przecież sprytny. Autor szuka w swej powieści odpowiedzi na podstawowe pytania o źródła dobra i zła. To także wstęp i zaproszenie do najgłośniejszego dzieła Tolkiena - "Władcy Pierścieni".





John Ronald Reuel Tolkien: Władca pierścieni (trylogia)

Niełatwo powiedzieć, na czym polega tajemnica uroku wywieranego przez "Władcę Pierścieni". Miał niewątpliwie rację C.S Lewis, pisząc: "Dla nas, żyjących w paskudnym, zmaterializowanym i pozbawionym romantyzmu świecie możliwość powrotu dzięki tej książce do czasów heroicznych przygód, barwnych, przepysznych i wręcz bezwstydnie pięknych opowieści jest czymś niezwykle ważnym". Równie istotna jest przyjemność, jaką Czytelnik czerpie z odkrywania złożonego, ale logicznie skonstruowanego uniwersum tej opowieści.




Przygotowała:
Emilia Wardulińska


Wiosenny lampion

Idzie wiosna, dni są coraz dłuższe, świat rozkwita i budzi się do życia. Oto sposób, aby radość rozkwitła tak, jak przyroda w w sercach naszych bliskich i przyjaciół.
Potrzebne będą:
- słoik (rozmiar dowolny, lecz lepiej większy, aby świeczka dobrze się paliła),
- krepa,
- klej,
- nożyczki,
- inne ozdoby, np.:brokat.
Sposób wykonania:
Umyj dokładnie słoik. Porządnie go wysusz. Posmaruj klejem pasek krepy po jednej stronie. Przyklej go na słoik. Zakryj całą powierzchnię szkła przyklejając jeden pasek obok drugiego - możesz przyklejać je pionowo lub poziomo, wedle swego pomysłu. Najlepiej nałóż tylko jedną warstwę krepy, aby światełko jasno świeciło. Po zakończeniu pracy odstaw naczynie aż do wyschnięcia.

Wiosenny lampion możesz komuś podarować - swoim bliskim, koleżance, koledze, nauczycielowi... Taki drobny gest nieraz może znaczyć bardzo wiele i sprawi komuś ogromną radość. Wykonany samodzielnie i od serca prezent jest więcej wart niż drogie upominki. Bądżmy dobrymi duszkami wiosny, ktore przynoszą niespodzianki innym ludziom. :)


Przygotowała:
Julia Opala






SPORT I ZDROWIE

Coś specjalnie dla dziewczyn!
Jest łatwo dostępne, tanie i efektowne. Potrzeba tylko ambicji, energii i trochę czasu. Mowa tu o.... skakance!
To zadziwiające, że taki prosty przyrząd pomoże nam poprawić sylwetkę i kondycję. Nadchodzi wiosna, więc i pogoda robi się śliczna i szkoda zmarnować ją przed komputerem, skoro możemy sobie poćwiczyć, połączyć przyjemne z pożytecznym i zobaczyć efekty już po dwóch tygodniach. Jednak trzeba pamiętać o:
- wyprostowanej postawie,
- wciągnięciu brzucha,
- ugięciu łokci i trzymaniu ich blisko tułowia,
- odchyleniu dłoni na bok,
- cofnięciu barków,
- wykonywaniu obrotów linką nadgarstkami i dłońmi,
- unikaniu ruchów barkami,
- skakaniu na niewielką wysokość,
- skakaniu na palcach.

Tak więc, dziewczyny, skakankę w dłoń i do roboty! :)


Przygotowała:
Emilia Wardulińska






KREATYWNY KĄCIK MODY I URODY

"Do it yourself" (DIY), po polsku oznacza "zrób to sam" i polega na kreatywnym przetwarzaniu, modyfikowaniu starych lub niemodnych już rzeczy, takich jak ubrania albo biżuteria oraz na kreatywnym tworzeniu tzw. "czegoś z niczego".
Na poniższych fotografiach pokazane jest, jak przerobić starą, za dużą koszulkę, np. męską oraz zwykły sweterek w dziewczęcą kreację :)




Przygotowała:
Emilia Wardulińska






KĄCIK MŁODEGO OGRODNIKA

Tulipan

8 marca był Dzień Kobiet, a 21 marca będzie pierwszy Dzień Wiosny, która tak naprawdę zawitała w tym roku dużo wcześniej. Najbardziej kojarzącym się z tymi wydarzeniami kwiatem jest tulipan.

Nazwa tulipan została nadana tym roślinom ze względu na turbanowaty kształt kwiatów, a pochodzi od perskiego słowa dolbend, oznaczającego materiał, z którego upina się turban.
Według jednej z legend, tulipany zostały sprowadzone do Europy Zachodniej w 1554r. przez Oghiera Ghiselin de Busbecq, ambasadora Imperium Osmańskiego na dworze Ferdynanda I. Druga legenda mówi, że przywiezione zostały ze Sri Lanki przez Lopo Vaz de Sampayo, gubernatora kolonii portugalskich w Indiach.
Pod koniec drugiej połowy XVI wieku zachodnią Europę, przede wszystkim Holandię, ogarnęło tulipanowe szaleństwo (tulipomania) - w 1637r. tulipan "Semper Augustus" został sprzedany za astronomiczną wtedy kwotę 13 tysięcy guldenów. Niektóre z cebulek były warte kamienicy w Amsterdamie. Zakupy cebulek za tak wygórowane ceny nie opłaciły się i doprowadziły do ruiny finansowej niektórych kupców.
Istnieje ich ok. 120 gatunków.
O nazwie nadawanej nowej odmianie decydują hodowcy. Tulipanom nadano imiona Jurij Gagarin, kompozytorów Giuseppe Verdi i Antonio Vivaldi, piosenkarzy Diana Ross i Elvis Presley, żon prezydentów – Hillary Clinton, Bernadette Chirac, Maria Kaczyńska, czy piłkarza Ronaldo.
Tulipany są bardzo popularnym motywem w sztuce. Kwiaty te spotykamy na obrazach artystów XVII wiecznych. Jedną z bardziej znanych malarek tulipanów była Judith Leyster.



Przygotowała:
Emilia Wardulińska






CIEKAWOSTKI

Czy wiesz że...

* gdybyś krzyczal przez 8 lat, 7 miesiecy i 6 dni, wyprodukowałbyś wystarczająco energii do podgrzania 1 filizanki kawy?

* słonie są jedynymi zwierzętami, które nie potrafią skakać?

* Jaskinia Krubera jest obecnie najgłębszą znaną jaskinia na świecie? Osiągnięto w niej rekordową głębokość - 2190 m. Jaskinia znajduje się na terytorium Gruzji.

* Argentawis to największy znany nauce ptak latający, jaki kiedykolwiek żył na Ziemi? Rozpiętość skrzydeł sięgała do 8 m, a powierzchnia 7m kw. Ptaszek ważył od 60 do 80 kg.





Przygotowała:
Emilia Wardulińska






HUMOR, RELAKS

Satyra w krótkich majteczkach

Nauczycielka zwraca się do gimnazjalistów z pytaniem:
- Kto z Was był na wczorajszym balu?
Zgłaszają się dwie uczennice. Nauczycielka dziwi się:
- Tylko dwie osoby? To co, wobec tego, jest dla Was rozrywką?
Odpowiedź brzmi:
- Nie oglądanie szkoły...

Wychowawca zwraca się do uczennicy:
- Poproszę o usprawiedliwienie wczorajszej nieobecności.
Na to dziewczynka:
- Dziś nie mam usprawiedliwienia, ale jutro może będę miała...

Uczeń był nieobecny w szkole. Po telefonicznej interwencji nauczycielki pojawia się następnego dnia i zerkając na panią "prosi":
- Tylko bez komentarza, proszę, bez komentarza!

Wychowawczyni przy wyjściu z klasy, gdzie trwa lekcja z inną nauczycielką, odzywa się żartobliwie:
Idę stąd, niczego nie rozumiem...
Na to odzywa się jeden z uczniów:
- Niech się pani nie przejmuje, my też niczego nie rozumiemy!


Przygotowała:
Katarzyna Rzepka
 
 
 
BYKOM STOP! - Poprawna pisownia i ortografia w internecie Dziecko w sieci Poczet władców Polski i Rzeczypospolitej Żegluga Śródlądowa - wczoraj, dziś, jutro AlhenaG