2008/2009 - NR 4
(MAJ 2009r.)

I iść będziemy w Polskę
Szarymi Szeregami...
I będziem trwać - kamienie -
wzdłuż dróg drogowskazami.
I wieść będziemy młodych
Szarymi Szeregami...


Dziś: rubryki stałe oraz relacja z obchodów Jubileuszu 50-lecia Szkoły
REDAKCJA






CO W SZKOLE DZWONIŁO?

    24.03.2009 - Konkurs Wiedzy o Bezpieczeństwie Ruchu Drogowego - etap gminny - I miejsce
    01.04.2009 - akademia z okazji rocznicy śmierci Jana Pawła II
    03.04.2009 - "Świeżo malowane" - konkurs plastyczny w Gminnym Ośrodku Kultury w Małym Rudniku
   1-8.04.2009 - kiermasz wiosenno - wielkanocny
    08.04.2009 - Poranek Wielkanocny
    17.04.2009 - Wojewódzki Konkurs Interpretacji Aktorskiej w Toruniu - sukces Moniki Beiger z klasy II G
    18.04.2009 - Konkurs Wiedzy o Bezpieczeństwie Ruchu Drogowego - etap powiatowy - III miejsce
    28.04.2009 - konkurs recytatorski pn. "Żeby Polska była Polską" - etap szkolny
    29.04.2009 - akademia z okazji Święta Konstytucji 3 Maja
    09.05.2009 - konkurs recytatorski pn. "Żeby Polska była Polską" - etap gminny w Mokrem - wielki sukces naszych uczniów
    14.05.2009 - Prezentacje Muzyczne w Gminnym Ośrodku Kultury w Małym Rudniku - sukces wałdowskich artystek
23-24.05.2009 - Jubileusz 50-lecia Szkoły

Szczegółowe informacje związane z wyżej wymienionymi wydarzeniami znajdują się na stronie internetowej: www.orsza.of.pl






ŚWIĘTO PRACY

Święto Pracy (właściwie Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy, popularnie zwany 1 Maja) - międzynarodowe święto klasy robotniczej, obchodzone od 1890 corocznie 1 maja.
W Polsce święto obchodzone było po raz pierwszy w 1890 r. W czasie PRL-u było jednym z ważniejszych świąt państwowych. Tego dnia odbywały się pochody pierwszomajowe, udział w których był często obowiązkowy lub premiowany możliwością zakupu atrakcyjnych towarów. Po roku 1989 manifestacje partii lewicowych i organizacji robotniczych są nadal organizowane każdego 1 maja. Często dochodzi podczas nich do starć demonstrantów z organizacjami skrajnej prawicy. 1 maja jest nadal dniem wolnym od pracy.
Święto było i jest nadal obchodzone również w całej Europie. W Ameryce Północnej (USA i Kanada) święto pracy - Labour Day obchodzone jest corocznie w pierwszy poniedziałek września. W Niemczech tradycyjnie odbywają się w tym dniu manifestacje związkowców oraz demonstracje przeciwko neonazistowskiej partii NPD, w dzielnicy Kreuzberg w Berlinie oraz w Hamburgu dochodzi do tradycyjnych starć pomiędzy bojówkami neonazistowskimi i lewicowymi, co w efekcie doprowadza do walk z policją

Święto wprowadziła w 1889 II Międzynarodówka dla upamiętnienia wydarzeń, które miały miejsce w pierwszych dniach maja 1886 r. w Chicago, w Stanach Zjednoczonych podczas strajku będącego częścią ogólnokrajowej kampanii na rzecz wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy.
Strajki w Chicago trwały już od połowy lutego 1886 r. (16 lutego zaczął się strajk w fabryce maszyn rolniczych McCormick Harvesting Machine Company, zakończony lokautem). Dzień 1 maja był kulminacją akcji robotniczych w całym kraju. Na czele demonstracji w Chicago stała organizacja International Working People's Association i jej założyciel Albert Parsons (działacz anarchistyczny); uczestniczyło w niej 80 000 ludzi. Liczbę demonstrujących robotników w całym stanie Illinois policja oceniała w 1886 r. na ok. 610.000 osób.
3 maja odbył się wiec przed fabryką McCormicka, zaatakowany przez policję, która otworzyła ogień do robotników, zabijając cztery osoby i raniąc dalszych kilkanaście. Na następny dzień, 4 maja, zwołano wiec na placu Haymarket, wzywając do zemsty za zabitych robotników (wezwania do wiecu i zemsty były autorstwa innego działacza anarchistycznego z zakładów McCormicka, Augusta Spiesa. Wiec początkowo przebiegał spokojnie, ale kiedy na placu pozostało już tylko kilkaset osób i policja wezwała pozostałych do jego zakończenia i rozejścia się ktoś rzucił bombę w szeregi policji, która odpowiedziała ogniem. Od wybuchu bomby zginął na pewno jeden z policjantów, a kilkudziesięciu zostało rannych. W szpitalu zmarło siedmiu dalszych policjantów. Czterech robotników zginęło od kul policji, liczby rannych nie ustalono. Nie wyjaśniono do końca, ilu zabitych i rannych to ofiary zamachu, a ilu ognia policji, która po wybuchu bomby zaczęła w panice strzelać na oślep.
Wielu świadków wskazało jako zamachowca niejakiego Rudolpha Schnaubelta, został on jednak zwolniony z aresztu i wyjechał za granicę. Przed sądem natomiast postawiona została grupa ośmiu związkowców i anarchistów. Ponieważ żadnego z nich nie można było łączyć bezpośrednio z samym zamachem, oskarżono ich o "działalność wywrotową" i "nawoływanie do przemocy". Wśród oskarżonych byli Parsons i Spies. 2 listopada 1887 Sąd Najwyższy skazał ich na karę śmierci, a wyrok został wykonany 11 listopada 1887 na czterech z nich (Albert Parsons, August Spies, George Engel i Adolph Fischer). Wyrok anulował w 1893 roku gubernator stanu Illinois, John Peter Algelt, uznając, że oskarżeni byli niewinni (trzech skazanych na dożywocie zwolniono z więzienia).
Kolor przelanej krwi demonstrantów (czerwień), oraz nawiązanie do koloru najczęściej występującego w miejscu pracy manifestującej wtedy grupy zawodowej (również czerwień), dały pomysł do przyjęcia tego koloru, jako symbolu walki przeciw wyzyskowi robotników.

Przygotowała:
Natalia Kałdowska






KONSTYTUCJA 3 MAJA

Konstytucja 3 maja (właściwie Ustawa Rządowa z dnia 3 maja) - uchwalona 3 maja 1791 roku ustawa regulująca ustrój prawny Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Powszechnie przyjmuje się, że Konstytucja 3 maja była pierwszą w Europie i drugą na świecie (po konstytucji amerykańskiej z 1787 r.) nowoczesną, spisaną konstytucją. Niektórzy uznają jednak konstytucję korsykańską z 1755 r. za pierwszą na świecie, a tym samym amerykańską za drugą i polsko-litewską za trzecią.
Konstytucja 3 maja została ustanowiona ustawą rządową przyjętą tego dnia przez sejm. Została zaprojektowana w celu zlikwidowania obecnych od dawna wad systemu politycznego Rzeczypospolitej Obojga Narodów i jej złotej wolności. Konstytucja wprowadziła polityczne zrównanie mieszczan i szlachty oraz stawiała chłopów pod ochroną państwa, w ten sposób łagodząc najgorsze nadużycia pańszczyzny. Konstytucja zniosła zgubne instytucje, takie jak liberum veto, które przed przyjęciem Konstytucji pozostawiało sejm na łasce każdego posła, który, jeśli zechciał - z własnej inicjatywy, lub przekupiony przez zagraniczne siły, albo magnatów - mógł unieważnić wszystkie podjęte przez sejm uchwały. Konstytucja 3 maja miała wyprzeć istniejącą anarchię, popieraną przez część krajowych magnatów, na rzecz egalitarnej i demokratycznej monarchii konstytucyjnej. W tym samym czasie przetłumaczono Konstytucję na język litewski.
Przyjęcie Konstytucji 3 maja sprowokowało wrogość sąsiadów Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Podczas wojny w obronie konstytucji, Polska zdradzona przez swojego pruskiego sprzymierzeńca Fryderyka Wilhelma II została pokonana przez Imperium Rosyjskie Katarzyny Wielkiej, sprzymierzonej z konfederacją targowicką - spiskiem polskich magnatów przeciwnych reformom osłabiającym ich wpływy. Pomimo tej klęski i późniejszego II rozbioru Polski, Konstytucja 3 maja wpłynęła na późniejsze ruchy demokratyczne w świecie. Po utracie niepodległości w 1795, przez 123 lata rozbiorów, przypominała o walce o niepodległość. Zdaniem dwóch współautorów, Ignacego Potockiego i Hugona Kołłątaja była "ostatnią wolą i testamentem gasnącej Ojczyzny".

Przygotowała:
Natalia Kałdowska






MAŁA OJCZYZNA

Kościół w Sarnowie

Kościół w Sarnowie wzniesiono na przełomie XIII/XIV wieku w stylu gotyckim, pierwotnie pod wezwaniem św. Magdaleny. Został zbudowany z kamienia polnego przekładanego warstwami z gruzem ceglanym i granitem łamanym. W górnych partiach i na szczycie nadbudowany cegłą. Świątynia jest jednonawowa, orientowana. Posiada trójbocznie zamknięte prezbiterium, zwieńczone sklepieniem gwiaździstym zrekonstruowanym w 1939 r. Długość kościoła - 24 m, szerokość - 10 m. Od strony południowej znajduje się neogotycka kaplica grobowa Działowskich z końca XIX w., od północy - kaplica i zakrystia z lat 1938-39.
Kościół był uszkodzony w 1655 r. podczas potopu szwedzkiego, odbudowany przed 1881 r. Kolejnemu zniszczeniu uległ w czasie pożaru w 1938 roku. Odbudowany rok później. Obecnie pod wezwaniem Św. Marcina Biskupa z Tours.
W prezbiterium lampa wotywna ufundowana przez generała Hallera. W kruchcie tablica pamiątkowa poświęcona generałowi, który tu właśnie na placu przykościelnym co roku 3 maja odbierał wartę honorową.
Kościół znajduje się na skraju wsi, pomiędzy cmentarzem a grodziskiem, przy polnej drodze do Pilewic. Dojazd własnym pojazdem lub pociągiem relacji Grudziądz - Toruń do stacji Wałdowo Szlacheckie lub Gorzuchowo Chełmińskie, skąd pieszo do Sarnowa.

Przygotował:
Krystian Kulczyk






NASZA SZKOŁA

Po II wojnie światowej edukacja we wsi rozpoczęła się 15 kwietnia 1945r. W tym dniu została wznowiona w przedwojennym budynku działalność Szkoły Podstawowej. W pierwszym roku uczęszczało do niej 105 dzieci, które uczyły się w klasach od I do IV. Naukę początkowo prowadził jeden nauczyciel. W pierwszych latach nauka w Szkole odbywała się w 5 lub 6 oddziałach, w zależności od naboru, dalszą naukę na poziomie podstawowym dzieci kontynuowały w szkołach zbiorczych w pobliskiej Rudzie lub w Grudziądzu. W roku szkolnym 1956/57 została uruchomiona klasa VI, do której uczęszczały dzieci z Wałdowa Szlacheckiego oraz z sąsiedniej wsi Biały Bór, w roku następnym uruchomiona została klasa VII, zaś w roku szkolnym 1966/67 - klasa VIII.
W lutym 1958r. rozpoczęła się budowa nowego budynku Szkoły dla potrzeb Wałdowa Szlacheckiego i Białego Boru. W kosztach budowy partycypowali zarówno uczniowie, jak i ich rodzice, poprzez składki w Szkolnym oraz Rodzicielskim Kole Społecznego Funduszu Budowy Szkół.
Nową szkołę oddano do użytku w dniu 22 lipca 1959r. Dziś obchodzimy 50-lecie Jej istnienia.
W roku 1961 zelektryfikowano wsie Wałdowo Szlacheckie i Biały Bór. W Szkole włączenie prądu nastąpiło 22 grudnia 1961r., natomiast 15 stycznia 1962 r. nastąpiło uruchomienie hydroforni.
W tymże roku szkolnym zakupiono dla Szkoły radio marki "Bolero" oraz zaplanowano wykonanie szkolnej sieci radiofonicznej.
Z dniem 1 września 1964r. lekcje zaczęto rozpoczynać o godzinie 8.00. We wcześniejszych latach większość nauczycieli dojeżdżała do Szkoły z innych miejscowości, w związku z tym lekcje rozpoczynały się od godziny 8.30.
Zajęcia trwały do godziny 13.30.
7 września 1969r. w godzinach popołudniowych nastąpiło odsłonięcie obelisku ku czci pomordowanych w czasie II wojny światowej w Wałdowie Szlacheckim. Opiekę nad miejscem pamięci narodowej powierzono
młodzieży szkolnej z Wałdowa Szlacheckiego.
W połowie marca 1973r. zapadła decyzja w sprawie budowy 4-rodzinnego Domu Nauczyciela przy Szkole. 4 lutego 1975r. oddano go do użytku.
Ważnym wydarzeniem było włączenie Szkoły i Domu Nauczyciela do nowej sieci wodociągowej na przełomie listopada i grudnia 1981r.
W roku szkolnym 1990/91 po wieloletniej przerwie wprowadzono z powrotem do Szkoły nauczanie religii. Obowiązek ten został powierzony księdzu proboszczowi z parafii w Sarnowie - Jerzemu Pawłowskiemu.
Od roku 1995/96 rozpoczęła w Szkole pracę katechetka.
Wiosną 1996r. rozpoczęła się rozbudowa budynku Szkoły. Latem było już gotowe podpiwniczenie. Jesienią nowa część budynku została pokryta dachem. Potem trwały już prace wykończeniowe i elewacyjne. Przy okazji dokonano remontu starej części budynku Szkoły. W nowej części budynku szkolnego zostały umieszczone dwie pracownie, biblioteka, szatnie. Szkoła została oddana do użytku 1 września 1998r.
W roku szkolnym 1998/99, w Wałdowie Szlacheckim w budynku Szkoły Podstawowej powstało Gimnazjum nr 3. Obydwie placówki zostały połączone w Zespół Szkół w roku szkolnym 2002/2003.

Dyrektorzy szkoły w Wałdowie Szlacheckim:

1959-1964 - Pan Cyryl Głowiński
1964-1974 - Pan Czesław Nowak
1974-1977 - Pan Henryk Jędrzejewski
1977-1980 - Pani Krystyna Gerke
1980-1984 - Pan Czesław Nowak
1984-1990 - Pani Violetta Kotowska
1990-1998 - Pan Krzysztof Maliszewski
I-VI 1998 - Pani Irena Plieth
1998-        - Pan Krzysztof Sulerzycki

Przygotowała:
Paulina Żuchowska






NASZ PATRON


Stanisław Broniewski, pseud. Stefan Orsza, Witold, K. Krzemień - polski ekonomista, naczelnik harcerskiej konspiracji, harcmistrz, podporucznik AK.
Urodził się 29 grudnia 1915 w Warszawie. W 1928 wstąpił do Związku Harcerstwa Polskiego - 3 Warszawskiej Drużyny Harcerzy im. ks. J. Poniatowskiego, później był m.in. instruktorem harcerskim w Chorągwi Wielkopolskiej ZHP.
We wrześniu 1939 współorganizator Pogotowia Harcerzy w Warszawie. Podczas II wojny światowej w Szarych Szeregach, m.in.: 1941 komendant Okręgu Południowego w Chorągwi Warszawskiej i organizacji Wawer, 1941-1943 komendant Chorągwi Warszawskiej, od lutego do maja 1943 komendant Grup Szturmowych w Warszawie, od maja 1943 do października 1944 Naczelnik Szarych Szeregów. Dowódca akcji pod Arsenałem (marzec 1943), uczestnik powstania warszawskiego 1944. Jeniec obozu w Bergen-Belsen.
Od 1945 komendant Harcerstwa wśród Polaków w Niemczech. Po powrocie do kraju w 1946 pracował m.in. w Centralnym Urzędzie Planowania, Radzie Ekonomicznej przy Radzie Ministrów, Instytucie Kształtowania Środowiska, UŁ.
W 1989 został przewodniczącym Krajowego Komitetu Odrodzenia ZHP oraz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Współzałożyciel Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, w latach dziewięćdziesiątych działał na rzecz zjednoczenia Polskiego Harcerstwa.
Pełnił funkcję Honorowego Przewodniczącego Stowarzyszenia Szarych Szeregów. W kwietniu 1992 otrzymał honorowe obywatelstwo miasta Warszawy. Zmarł po długiej chorobie 30 grudnia 2000, w Wesołej w wieku 85 lat.
Pogrzeb hm. Stanisława Broniewskiego "Orszy" odbył się 9 stycznia 2001r. na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Przygotowała:
Justyna Jarosińska






WYWIADY


Wywiad z Panem Dyrektorem - Krzysztofem Sulerzyckim

Zbliża się 50-lecie Szkoły. Mija też dziesięć lat pracy Pana w Szkole.
Tak, jestem tu już dziesięć lat, czyli dekada pracy w Wałdowskiej szkole. Jestem wdzięczny losowi, że jestem tu, gdzie jestem. W podziękowaniu kryje się coś niezwykłego, myślę, że więcej dostaje niż biorę.

Ile udało się Panu zmienić od momentu rozpoczęcia pracy w Szkole?
Ja bym powiedział, co udało się dodać do tego, co już Szkoła posiadała w bardzo szerokim rozumieniu "posiadała".
Pamiętam pierwszy dzień, gdy szukałem drogi do sekretariatu - jeszcze przed konkursem, jeszcze przed ostateczną decyzją. Dzieci miłe, mówiące obcemu "dzień dobry", Szkoła w pięknym naturalnym otoczeniu, cichsza od tej, w której pracowałem, bardzo świeża, bo remontowana... Myślałem wtedy: "No tak, ale czy podołam? Czy będę umiał coś wnieść i jak najmniej popsuć." Dlatego, gdy szukałem drogi do moich Kolegów w nowej Szkole pamiętam, że powiedziałem takie zdanie: "Jeżeli będę miał dobry pomysł dla Szkoły - to będziemy go realizować, jeżeli to wymysł - proszę natychmiast mnie uświadomić." No i tak się zaczęło.
Jestem humanistą, lubię podróże, kocham sport, jestem chyba staroświecki - czy wniosłem te elementy? Biwaki, Patron, teatr, boisko i gra z wami (idzie coraz gorzej, ale chciałbym być przez Twoich kolegów powoływany na nasze popołudniowe mecze), no i to czepianie się szczegółów - jak Wy nazywacie.
Jednak zrozumiecie, że szczegół zbliża do poznania. Operujecie dziś znakami, nie zawsze potrafię je odczytać. Bardzo ważne są dla mnie szczegóły, może sprawiam wrażenie, że szczegół może być dla mnie całym światem, ale taki obraz jest bardziej ciekawy.


Czy jest coś czego Pan żałuje?
Czego żałuję... Chciałbym lepiej nauczyć się rozumieć dzisiejszą rzeczywistość, a tak naprawdę chciałbym coś zatrzymać, ale jest to bardzo trudne.
Proszę o pomoc, o rozmowę - dzisiaj nazywa się to informacją zwrotną.


Pana największy sukces?
Sukces - cóż to jest? Radość z codzienności i to, że są obok ciebie ludzie więksi od ciebie, wtedy ogarnia cię spokój i wewnętrzna cisza, która potem udziela się innym ludziom.

W ciągu 10 lat szkoła zyskała Patrona. Czy wpłynęło to w jakiś sposób na młodzież?
Idąc tropem twoich pytań: "Czy Patron wpłynął na młodzież?"
Wzorzec, życiorys piękny, "Kamienie na szaniec", służba, poświęcenie, wiara w Boga i człowieka, Święto Szkoły, poznanie dzieci patrona, Kodeks Orszy, spacer po Powązkach , modlitwa, Muzeum Powstania Warszawskiego, piękne chwile, wzruszenie, które nam wówczas towarzyszy, cóż więcej?
Jeśli mogę - najchętniej odwróciłbym to pytanie. Czy Patron wpłynął na Twoje życie? Czy coś w nim zmienił? Czy niekiedy się zapatrzyłaś na Niego? A może chciałabyś mieć takiego chłopaka?
Wierzę, że Patron jest zwyczajnie potrzebny. Czy dobry duch może być nadmiarem? Podziwiam pokolenia, które odeszły, dlatego zawsze pragnąłem, aby nasza Szkoła miała Patrona. To jest taki duch, którego nie potraficie często docenić, ale to dzisiaj... Gdy dorośniecie - wszystko powróci. To jak z tym posianym ziarnem. Wasi nauczyciele sieją, przecież nie widzimy od razu zbiorów, ale wierzę , że sama to odkryjesz - jak to mówią - po latach.


Jakie ma Pan dalsze plany związane ze Szkołą?
Co dalej... To najtrudniejsze pytanie. Chciałbym, by nie wygasł we mnie entuzjazm, chciałbym ciągle być na drodze szukania, wówczas na coś się przydam.

Bardzo dziękuję za spotkanie.
Dziękuję również.

Wywiad przeprowadziła:
Karolina Fitzermann


Wywiad z Panią Ireną Glaw - absolwentką naszej Szkoły

Czy dawniej Szkoła mieściła się w tym miejscu, co obecnie?
Nie, początkowo były dwie szkoły - jedna w Białym Dworze, czyli obecnym Białym Borze na miejscu sklepu państwa Wiśniewskich, druga w Wałdowie w budynku obecnego przedszkola. W roku 1958 zlikwidowano szkołę w Białym Dworze, a dzieci przeniesiono do szkoły w Wałdowie, zaś rok później wybudowany został nowy budynek, czyli ten, który istnieje do dziś.

Ilu było nauczycieli?
W szkole w Białym Borze dwóch, a w Wałdowie czterech. Uczyli wszystkich przedmiotów. Nie było tak jak teraz podziału, że jeden nauczyciel uczy np. tylko matematyki.

A ile było przedmiotów?
W pierwszej klasie tylko sześć: język polski, matematyka, rysunek, prace ręczne, śpiew i wychowanie fizyczne. W następnych latach dochodziły jeszcze takie przedmioty jak język rosyjski, historia, biologia, geografia i fizyka.

W jaki sposób prowadzone były lekcje?
Zajęcia były łączone, np klasa pierwsza miała lekcje z klasą drugą, a trzecia z czwartą. Gdy jedna grupa uczniów miała tzw. lekcję głośną, czyli ustną, druga grupa miała lekcję cichą, czyli pisemną.

Ilu uczniów było w klasach?
Podobnie jak teraz - około piętnastu. Wiek uczniów był czasami bardzo zróżnicowany, ponieważ wielu kontynuowało naukę, która została przerwana z powodu wojny.

Jak wyglądał strój szkolny?
Był to granatowy fartuch z białym kołnierzykiem. Oczywiście obowiązkowa była również naszyta tarcza z nazwą szkoły.

Bardzo dziękuję za udzielenie wywiadu.

Wywiad przeprowadziła:
Martyna Parteka


Wywiad z Panią Dorotą Gralla

Od ilu lat pracuje Pani z młodzieżą w naszej Szkole?
W wałdowskiej Szkole pracuję już 16 lat. Pierwsze 4 lata było to wychowawstwo w klasach I-III, później uczyłam języka polskiego w Szkole Podstawowej i Gimnazjum, no i oczywiście od wielu lat pełnię funkcję bibliotekarki szkolnej.

Od ilu lat nadzoruje Pani prace koła teatralnego?
Pierwsze przedstawienia przygotowywałam już z najmłodszymi uczniami, szczególnie w pamięć zapadła mi "Calineczka". Pracując w szkolnej bibliotece razem z dziewczętami zrealizowaliśmy sztuki: "Księżniczka na ziarnku grochu" i "Świniopas" . Był to rok 1996.
Formalnie koło teatralne powstało w 1999 r., a to wydarzenie zostało poprzedzone kilkakrotnie występami najstarszej młodzieży. W tym roku mija 10 lat od stworzenia koła.


Jakie przedstawienie uważa pani za największy sukces?
Za każdym razem, kiedy dotrwamy do premiery jakiegoś przedstawienia, to wydaje się ono najlepsze, jednak kiedy przed kilku miesiącami wybieraliśmy coś z naszego repertuaru na uroczystość 50-lecia Szkoły, zdecydowaliśmy się na "Gdzie to jest?" - sztukę poświeconą życiu i twórczości Agnieszki Osieckiej. W poprzedniej wersji główne role narratorów zostały zagrane przez Paulinę Jurek i Michała Partekę.
Każde przedstawienie wspominam z sentymentem, miedzy innymi "Ławka", "Romeo i Julia", "Balladyna", "Pan Tadeusz".


Jakie przedstawienia są planowane?
Jeśli chodzi o plany - są to głównie pomysły moje i Pana Dyrektora Krzysztofa Sulerzyckiego. Czasem jest to pomysł wspólnie "podchwycony", a czasem jest to wielogodzinna dyskusja przy herbacie.

Jakie ma pani cele związane z pracą w kole?
Działalność koła teatralnego Gimnazjum jest jedynym z elementów realizowanego w naszej Szkole od kilku lat programu pt. "Lubię teatr". Celem tego programu jest aktywizacja dzieci i młodzieży na polu kultury i sztuki oraz wpojenie wartości teatralnych.

Czy praca w kole przynosi pani satysfakcję?
Oczywiście, że tak, zwłaszcza wtedy, gdy czuję, ze uczciwie chcecie współpracować. chciałabym zwrócić uwagę na to, że teatr w naszej Szkole to nie tylko koło, ale również inni uczniowie i recytatorzy. Działalność teatralna to jeden z w wyróżniających czynników naszej Szkoły na zewnątrz. Jest to w dużej mierze zasługa Pana Dyrektora, którego niezmiernie wzruszają wasze występy.

Wywiad przeprowadzili:
Natalia Kałdowska i Piotr Jurek






TO JUŻ 10 LAT

10 lat Koła Teatralnego w naszej Szkole - wspomnienie

Przy tej szczególnej okazji obchodów Złotego Jubileuszu Szkoły, chcielibyśmy dziś podkreślić jeszcze jedną, skromniejszą rocznicę, ale taką, z której jesteśmy równie dumni: 10-lecie istnienia koła teatralnego w naszej Szkole.
Chciałabym teraz - myślę, że przypomnieć większości, a pozostałym opowiedzieć - krótką historię naszego koła, która składa się z wybranych wspomnień - sekwencji teatralnych.
W roku szkolnym 1998/1999 - nie jest to przypadek, że jest to pierwszy rok urzędowania nowego wówczas Pana Dyrektora, który również zaangażował się w opiekę nad kołem - zainicjowaliśmy nasz teatr "Porankiem Wigilijnym", który był wówczas dla wszystkich wzruszającym przeżyciem. Zachęciło to nas - opiekunów do dalszych działań. Założyliśmy, że oprócz akademii i uroczystości wynikających ze szkolnego kalendarza, poświęcimy się corocznie przygotowaniu jednego większego dzieła.
I tak rok 1999 to wystawienie II części "Dziadów" Adama Mickiewicza i niezapomniana rola debiutującej wówczas Marleny Machholz jako Guślarza. Do dziś pamiętamy też Widmo wchodzące na naszą szkolną scenę przez okno, ku zaskoczeniu wszystkich i przerażeniu najmłodszych.
Kolejny rok to wystawienie "Balladyny" Juliusza Słowackiego. Aktorzy występujący w tym przedstawieniu kończą już niebawem studia lub w inny sposób wchodzą na scenę dorosłego życia - serdecznie ich z tego miejsca pozdrawiamy!
W naszym dorobku są sztuki, które wspominamy ze szczególnym sentymentem. Na pewno należy do nich "Zakochany Pan Tadeusz". Pierwszy raz korzystaliśmy wówczas z prawdziwych kostiumów, mieliśmy prawdziwe muzyczne krajobrazy i poczucie, że uczestniczymy w czymś niezwykłym.
W roku 2003 odeszliśmy na chwilę od klasyki i przygotowaliśmy widowisko pt. "Ławka", mówiące o roli przyjaźni i miłości w życiu każdego człowieka.
Nasi aktorzy zaczęli ujawniać swoje talenty muzyczne, a było ich całkiem sporo, dlatego też postanowiliśmy to wykorzystać w kolejnym autorskim przedstawieniu zatytułowanym "Gdzie to jest?". Scenariusz jest oparty na biografii i twórczości Agnieszki Osieckiej. Właśnie to przedstawienie zaprezentowaliśmy przy okazji Jubileuszu jako jedno z najciekawszych w naszym dorobku. Co prawda nie była to dokładna kopia tego, co przygotowaliśmy przed pięcioma laty, mamy nowych aktorów i nowe pomysły, ale cieszymy się, że mogliśmy przypomnieć nasze dwie śpiewające absolwentki: Natalię Szwabę - dziś studentkę pedagogiki i Kasię Zasadowską - przyszłoroczną maturzystkę. Wystąpiły One gościnnie w przedstawieniu swoich młodszych kolegów.
W roku 2005 odważyliśmy się przygotować naprawdę wielkie dzieło światowej klasyki - tragedię Szekspira "Romeo i Julia". Postanowiliśmy jednak je nieco unowocześnić, wplatając w sztukę romantyczną muzykę, piosenki, a nawet stylowy taniec do piosenki zespołu "Kombi".
Rok 2006 uznajemy za jeden z naszych większych teatralnych sukcesów. Chociaż nie stawaliśmy już w żadne konkursowe szranki, to naszą nagrodą było poczucie satysfakcji i liczne gratulacje od publiczności zgromadzonej z okazji Święta Szkoły w Domu Weselnym w Białym Borze, gdyż właśnie w tej jednocześnie naturalnej i epokowej scenerii wystawiliśmy "Zemstę" Aleksandra Fredry. To właśnie wówczas tak naprawdę zadebiutował w roli Papkina, mam nadzieję, że przyszły student szkoły teatralnej, czego mu życzymy - Adrian Wiśniewski.
Były to naprawdę duże wyzwania, dlatego w kolejnym roku należało nieco odetchnąć i zabawiliśmy się w "Historię polskiego kabaretu".
Ostatnia sztuka przez nas wystawiona to "Antygona". Rzecz równie trudna, co piękna. Staraliśmy się przedstawić wiernie konwencję teatru antycznego z zachowaniem jego wszystkich zasad. Dlatego jestem pewna, że aktorzy występujący w tym przedstawieniu mają świetnie opanowaną historię teatru starożytnej Grecji.
Szeroka działalność teatralna (inscenizacje, udział w konkursach recytatorskich i innych) ukształtowała wśród uczniów, nie tylko członków koła, potrzebę stałego kontaktu z kulturą. Dała im możliwość zaistnienia jako aktorom, nie tylko w szkole, ale i w środowisku lokalnym. Większość naszych wychowanków rozwinęła tu swoją wrażliwość, zainteresowania i uzdolnienia, czego dowodem jest to, iż w szkołach średnich często kontynuują działalność teatralną, a na nasze przedstawienia wracają jako publiczność.
W imieniu opiekunów koła teatralnego pozdrawiam raz jeszcze wszystkich byłych i obecnych szkolnych aktorów, dziękując za te wspaniałe 10 lat.

Dorota Gralla







RELACJA Z OBCHODÓW JUBILEUSZU 50-LECIA SZKOŁY

W dniach 23 i 24 maja 2009r. obchodziliśmy uroczyście Jubileusz 50-lecia Szkoły Podstawowej w Wałdowie Szlacheckim.
Pierwszy dzień obchodów miał miejsce w grudziądzkim Centrum Kultury "Teatr".
W drugim dniu uroczystości odbyły się na terenie Szkoły.

Pierwszy dzień obchodów, na który przybyli zaproszeni Goście, Absolwenci, Uczniowie i wszyscy Pracownicy Szkoły, miał miejsce w grudziądzkim Centrum Kultury "Teatr".
Swoją obecnością zaszczycili nas m.in.: Wójt Gminy Grudziądz P. Jan Tesmer, Przewodniczący Rady Powiatu P. Jerzy Wołoszyn, przewodnicząca Rady Gminy P. Hanna Guzowska, przedstawicielka Kujawsko -Pomorskiego Kuratorium Oświaty P. Wizytator Lucyna Górska, Radni Powiatu Grudziądzkiego i Radni Gminy Grudziądz, sołtysi Wałdowa Szlacheckiego i Białego Boru: P. Włodzimierz Rusak oraz P. Andrzej Ząbek, długoletni ks. proboszcz Jerzy Pawłowski, przedstawiciele Światowego Związku Kombatantów na czele z Panem Porucznikiem Pawłem Puchalskim, a także grono byłych Dyrektorów, Nauczycieli oraz Pracowników naszej Szkoły.
Szczególnymi gośćmi tego dnia byli: Pani Anna Trojanowska oraz Pan Witold Broniewski z Małżonką - Dzieci Patrona Szkoły Stanisława Broniewskiego "Orszy".
Uroczystość składała się z dwóch części - oficjalnej i artystycznej.
Pierwszą część poprowadziła P. Justyna Stopikowska. Składały się na nią: monografia Szkoły, wystąpienia Pana Dyrektora oraz Gości, a także Przyrzeczenie Uczniów "Orszy".
Część monograficzną przygotowali uczniowie klasy IV i V Szkoły Podstawowej oraz Gimnazjum pod kierunkiem P. Małgorzaty Kowalewskiej, aranżacje muzyczne przygotowała P. Joanna Błędowska, pomocą techniczną służyli Radosław Czarnecki oraz Przemysław Grajkowski z klasy III Gimnazjum.
Publiczność miała okazję przebyć wędrówkę przez 50 lat historii wałdowskiej placówki. Starsi ze wzruszeniem wspominali minione lata, oglądając prezentację historycznych już zdjęć oraz słuchając pieśni, które kiedyś stanowiły obowiązkowy repertuar szkolny.
Uczniowie klasy VI mieli niecodzienną okazję składać Przyrzeczenie Uczniów "Orszy" w obecności Dzieci Patrona Szkoły. Do tego uroczystego momentu przygotowała swoich wychowanków P. Marlena Wiśniewska, a przyrzeczenie przyjął od wałdowskiej młodzieży Pan Witold Broniewski.
Po przerwie, podczas której Goście zostali zaproszeni przez Radę Rodziców na słodki poczęstunek, nastąpiła druga część uroczystości.
Teatromani z Gimnazjum pod kierunkiem P. Krzysztofa Sulerzyckiego, P. Doroty Gralli oraz P. Elżbiety Rejek przygotowali teatralne wspomnienie z 2004 roku, muzyczne widowisko oparte na biografii i twórczości Agnieszki Osieckiej pt. "Gdzie to jest?".
Koło Teatralne Gimnazjum obchodzi w tym roku 10 lat swej działalności. Z tej okazji do występu zostali zaproszeni absolwenci: Adrian Wiśniewski, przedstawił zebranym monolog Papkina z "Zemsty" oraz Natalia Szwaba i Katarzyna Zasadowska, które zaśpiewały - jak kiedyś - w "Gdzie to jest?".
Po uroczystości w Teatrze zaproszeni Goście oraz wszyscy uczniowie udali się do restauracji "Leśniczówka", gdzie został dla nich przygotowany obiad. Pyszną niespodzianką dla uczniów, ufundowaną przez restaurację, były lody.
Mamy pewność, że ten dzień na długo zapadnie w pamięci wszystkich uczestników.

Drugi dzień obchodów Złotego Jubileuszu Szkoły rozpoczął się o godz. 14-tej uroczystą Mszą Św. Polową, odprawioną na dziedzińcu szkolnym.
Mszę Św. celebrowali: ks. proboszcz parafii w Sarnowie Zbigniew Gański, ks. kanonik Jerzy Pawłowski, ks. Wiesław Michlewicz - absolwent naszej Szkoły oraz ks. Jarosław Janowski.
Słowo Boże wygłosił ks. Zbigniew Gański, zaś ks. Jerzy Pawłowski w słowach skierowanych do uczestniczących we Mszy Św. odbył sentymentalną podróż w czasie, opowiadając o swoich związkach z wałdowską Szkołą jako proboszcz parafii w Sarnowie oraz jako katecheta dzieci i młodzieży.
We Mszy Św. uczestniczyły Dzieci naszego Patrona - Państwo Anna Trojanowska oraz Witold Broniewski z Małżonką, a także Pan Wójt Gminy Grudziądz, Przedstawiciele Związku Kombatantów, byli i obecni Nauczyciele Szkoły z Rodzinami, Absolwenci Szkoły, Uczniowie i ich Rodzice, Dziadkowie, Goście.
Po Mszy Św. można było zwiedzać naszą Szkołę, w której na ten dzień przygotowano wystawy: "Muzeum czasów PRL-u", kronik szkolnych, zdjęć, pamiątek, gazetek okolicznościowych.
Wielu zwiedzających ze wzruszeniem rozpoznawało na zdjęciach w kronikach szkolnych siebie, swoich bliskich bądź znajomych.
Przy słodkim poczęstunku zorganizowanym przez Radę Rodziców, starsi Absolwenci naszej Szkoły mogli, nierzadko ze łzą w oku, porozmawiać i powspominać swych byłych wychowawców. Wielu byłych Nauczycieli gościło dziś w progach naszej Szkoły, to i z nimi mogli porozmawiać Absolwenci i oddać się refleksyjnym wspomnieniom.
O godz. 16-tej uroczystość dzisiejszego dnia uświetnił koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu uczniów klas III i IV SP oraz koncert Chóru Męskiego "Echo".
Niespodzianką był występ starszych Absolwentów naszej Szkoły, którzy zaprezentowali "Świteziankę" Adama Mickiewicza. Aktorska interpretacja znanej ballady romantycznej miała miejsce w pamiętnym dniu otwarcia Szkoły - 22 lipca 1959r.
Wszystkim, którzy przybyli, dzisiejszy dzień dostarczył wielu wspomnień, emocji oraz wzruszeń.


Przygotowała:
Monika Beiger






NIE TAKA STRASZNA KUCHNIA

Sałatka letnia

Składniki: 5 ziemniaków, 2 ogórki, 2 pomidory, 1 cebula, 1/2 szklanki sosu do sałatek, zielona sałata, koperek, sól.

Przygotowanie:
Ugotować ziemniaki w łupinie. Ostudzić. Następnie obrać ze skórki, pokroić na drobne kawałki. Pokrojone ziemniaki zmieszać z drobno posiekaną cebulą, posolić. Teraz trzeba dodać sosu do sałatek lub innego, dobranego według smaku. Zmieszać, później ułożyć kopiasto na salaterce. Na brzegach salaterki położyć plasterki ogórków i kawałki lub cząstki pomidorów. Potrawę ozdobić listkami zielonej sałaty i gałązkami koperku.

Sałatka żydowska

Składniki: 300g (2 szklanki) zielonej fasolki szparagowej, 125g (2 szklanki) różyczek kalafiora, 125g (2 szklanki) różyczek brokułów, 155g (1 szklanka) marchewki, 155g (1 szklanka) zielonego groszku, 185g (1 szklanka) kukurydzy z puszki, 2 jajka na twardo, 2 ziemniaki, dymka ze szczypiorem, 1 łyżka oliwy z oliwek, 1 łyżka białego octu winnego, 185g (ok. szklanki) majonezu, 3 łyżki soku z cytryny, 1/2 łyżeczki soli, 1/2 łyżeczki mielonego pieprzu, garść czarnych oliwek, ew. posiekana natka pietruszki.

Przygotowanie:
Marchew pokroić w talarki, ziemniaki w małą kostkę. Fasolkę podzielić na krótsze cząstki. Kalafior, brokuły, fasolka i groszek mogą być mrożone. Jarzyny ugotować, najlepiej osobno i uważając, żeby nie były zbyt miękkie. W misce wymieszać ostudzone warzywa, pokrojone jajka, dodać groszek, kukurydzę i posiekany szczypiorek (jeśli nie chcecie chuchać cebulkowo po zjedzeniu sałatki, zastąpcie dymkę pietruszką). Skropić je oliwą i octem winnym. W małej miseczce wymieszać majonez ze świeżym sokiem cytrynowym, solą i pieprzem, zalać warzywa sosem i udekorować oliwkami.
Sałatka jest dobra od razu po przyrządzeniu, ale lepiej odstawić ją na kilka godzin do przegryzienia.

Przygotowała:
Oktawia Szymańska






HUMOR, RELAKS


Ćwiczenia dla lenia :)

Naucz się myśleć kreatywnie!!!

  • Jak wygląda śmiech, strach, pośpiech? Czy potrafisz je narysować, wyciąć z papieru, ulepić z plasteliny? Możesz urządzić konkurs na najlepszą pracę lub odpowiedź.
  • Z czego zbudowany jest dom? Pewnie odpowiesz, że z cegieł, a co powiesz na próbę skonstruowania go tylko z trójkątów i kółek? Okręgi możesz dzielić na połówki.
  • Pomyśl o swoich serdecznych przyjaciółkach i wybierz dla każdej z nich jakiś symbol, słowo, zdanie, przedmiot. Zapisz je lub narysuj na kartce. W osobnej kolumnie wypisz - w innej kolejności - imiona koleżanek lub kolegów. Czy potrafią zgadnąć, jakie symbole dla nich wybrałaś?
  • Wymyśl jak najwięcej zastosowań dla różnych przedmiotów. Np. ulubionego magazynu, guzika, spinacza, ołówka, wstążki...
  • Przyjrzyj się uważnie przedstawionym przedmiotom i zastanów się, co mogłabyś/mógłbyś z nich zrobić?
        * farby, kredki, papier - np. plakat, ogłoszenie, obraz, ilustrację.
        * modelina, tkanina, sznurek
        * papier, długopis
        * instrument muzyczny, magnetofon, kaseta, nuty
        * chleb, różne warzywa i wędliny
        * kosmetyki, kremy, farba do włosów
  • Baw się ze słowami i skojarzeniami. Wymyśl jak najwięcej skojarzeń ze słowami:
        * trzynastka
        * magazyn
        * dziewczyna
  • Postaraj się uwolnić talent poetycki, który być może się w tobie ukrył. Dopisz rymy do słów:
        * chłopak
        * kochany
        * muzyka
        * pierścionek
        * wieczorem
        * spacer
    Teraz napisz wiersz, używając wymyślonych przez siebie rymów!

(żródło: Magazyn szczęśliwej nastolatki)


Zabawy obozowe

Zbliżają się wakacje, proponujemy więc zabawy, które można wykorzystać podczas długich, letnich dni.

Jabłko
Jedzenie jabłka pływającego w misie.

Jogurt
W parach, jedno ma zawiązane oczy, drugie ręce z tyłu. Pierwsze karmi drugie łyżeczką.

Kimy dotykowe
    * Poznaj przedmiot - Dzieci stoją w ciasnym kręgu, ręce z tyłu. Prowadzący przesyła różne przedmioty, które dzieci starają się odgadnąć. Mówią o tym dopiero, gdy przedmiot wróci do prowadzącego.
    * Kopciuszek - Miska z różnymi drobnymi rzeczami (szpilki, groch, pinezki itp.). Grupy starają się na czas posegregować przedmioty.
    * Zgadnij co jadłeś? - Zawiązujemy oczy i podajemy kawałki jabłka, cebuli, chleba, marchwi, soli, cukru itp.

Krzesło w butach
Dwa krzesła, dwóch uczestników z zawiązanymi oczami, porozkładane buty (mogą być miseczki, kubki po jogurtach, kartoniki) ten, kto znajdzie but stara się obuć weń nogę krzesła. Wygrywa, kto pierwszy siądzie na "obutym" krześle.

Moneta
Kilku osobom przyklejamy za pomocą pasty lub kremu monetę, którą muszą przy pomocy mimiki (grymasów) twarzy pozbyć się.

Pałeczki
Każde dziecko ma przy pomocy 2 zapałek wsadzić rozsypane zapałki do pudełka odpowiednio łepkami.

Spinacze
Dwie osoby siedzą na krzesłach naprzeciw siebie tak, by stykały się kolanami. Po prawej stronie każdego krzesła leży określona ilość klamerek. Zawiązujemy dzieciom oczy - muszą jak najwięcej klamerek wpiąć przeciwnikowi w nogawki spodni.

Sznurek i butelka
    * Dla każdego zawodnika przygotowana butelka i dwanaście 30 cm kawałków sznurka. Na sygnał zawodnicy posługując się tylko jedną ręką starają się włożyć sznurki do butelki.
    * Długi sznurek jest w butelce. Kto szybciej go wyciągnie?

Ustaw kręgle
    * Dwóch zawodników, ręce z tyłu związane. Na 2 stołeczkach 6 kręgli, które trzeba przenieść pod ścianę jeden po drugim.
    * Zawodnicy siadają na krzesłach. Przed każdym na podłodze 6 kręgli. Przy pomocy nóg trzeba podnieść je i ustawić w szeregu.

Lektor
Czytanie fragmentu np. z gazety jako: kazania, bajki, nudnego wykładu, zaproszenia na randkę, jak małe dziecko, obcokrajowiec itp.

Niedokończone zdanie
Na rozdanych kartkach ze zdaniami każdy uczestnik dokańcza swoje przemyślenia.
    * "Mam nadzieję że..."
    * "Jestem tu, bo..."
    * "Najbardziej lubię..."

Napisz
Uczestnicy przykładają sobie paski papieru na czoło i próbują napisać swoje imię długopisem.

Proporczyk
Każdy wykonuje swój niepowtarzalny proporzec.

Śpiewające fortepiany
Każdy otrzymuje 3 kartki i rysuje na nich jakieś motywy. Prowadzący zbiera kartki i losuje jedną, pokazując zawodnikom. Kto pierwszy zaśpiewa piosenkę zawierającą ten motyw?

Telegram
Prowadzący podaje jakieś słowo (max 10-literowe). Uczestnicy piszą telegram - słowa zaczynają się na litery z podanego słowa.

Życiorys
Układanie swojego życiorysu. Wszystkie słowa zaczynają się na pierwszą literę własnego imienia.


Przygotowała:
Sandra Kępińska
 
 
 
BYKOM STOP! - Poprawna pisownia i ortografia w internecie Dziecko w sieci Poczet władców Polski i Rzeczypospolitej Żegluga Śródlądowa - wczoraj, dziś, jutro AlhenaG